Z ŻYCIA WSPÓLNOTY

KIM JEST DUCH ŚWIĘTY? 

Niewątpliwie Duch Święty to najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej. W Starym Testamencie Lud Izraela najpierw doświadczył objawienia Boga jako Stworzyciela i Ojca. W Nowym Testamencie uczniowie Jezusa zrozumieli w końcu, że jest On Przedwiecznym Słowem i Synem Ojca. Natomiast pełnia objawienia Ducha Świętego to dopiero dzień Zielonych Świątek, ale przecież wciąż w potocznej świadomości religijnej Duch Święty pozostaje niejako „na uboczu”. Czy słusznie?

  • To ON unosił się nad wodami i chaosem (por.Rdz 1,2) - On stwarzał wszechświat.
  • To ON był Tchnieniem, którym została ożywiona każda istota (Rdz 2,7) - On Jest Życiem.
  • To ON jest Autorem Pisma Świętego (2P 1,21), ON mówił przez Proroków.
  • To ON zstąpił na Maryję w momencie Zwiastowania i „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego”. (Mt 1, 18)
  • To ON wyprowadził Jezusa na pustynię, a następnie w mocy Ducha Jezus powrócił i nauczał. (Łk 4,1; 14-15; 18)
  • To ON zstąpił na Jezusa po chrzcie w Jordanie. (Mt 3,16; Mk1,10)
  • To ON prowadzi nas do prawdy. (J 16, 12-13)

Przed swoją męką Jezus obiecał uczniom:„Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze — Ducha Prawdy (…); nie zostawię was sierotami”(J 14, 16). Użyte tu greckie słowo Parakletos oznacza to samo, co obrońca, adwokat, doradca, rzecznik, pomocnik, opiekun. Taki właśnie jest nasz Bóg- Duch Święty. On jest Miłością Ojca i Syna. Każdego dnia, w każdej sytuacji chce nas prowadzić. On daje Kościołowi swą moc, dary i charyzmaty. Gdy Jego wielbimy, w równym stopniu oddajemy cześć Ojcu i Synowi. Duch Święty działa w Kościele również dzisiaj. Bardzo realnie, namacalnie. Od 50 lat Kościół na całym świecie doświadcza nowej Pięćdziesiątnicy.

Adam Tomaszewski

Spotkanie Modlitewne  

Serdecznie zapraszamy na dodatkowe Spotkanie Modlitewne 11-go sierpnia o 19.00 do salki nr 8.

Jak działa Duch Święty? 

"I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony(...). Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą(...).Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie." Mk 16, 15-18
To słowa Pana Jezusa, które wypowiedział do Apostołów przed swym Wniebowstąpieniem. Czy tak jest rzeczywiście? Czy z życiu chrześcijan- zarówno tych pierwszych, jak i dzisiaj- jest obecna moc Ducha Świętego?

Znaki i cuda potwierdzają treść głoszonej Dobrej Nowiny. Po zesłaniu Ducha Świętego, Apostołowie odważnie głoszą Słowo i jednocześnie "dokonują wśród ludu wiele znaków i cudów" (Dz 5,12). Ogień Pięćdziesiątnicy szybko przenosi się na wszystkich, którzy uwierzyli, że Jezus jest Mesjaszem. Piotr poszedł do Korneliusza w Cezarei (poganina)- Duch Święty zstępuje na jego domowników tak, jak na Apostołów (Dz 10,44). Potem rozprzestrzenia się nadal. Św. Piotr mocą Ducha Świętego uzdrawia, wskrzesza, otrzymuje słowo prorockie, ma widzenia. Podobne wydarzenia dzieją się w życiu Pawła z Tarsu. Znaki i cuda towarzyszą rodzącemu się Kościołowi. We wspólnotach, zakładanych przez św. Pawła duży nacisk kładzie się na działanie Ducha Świętego (patrz 1 list do Koryntian, rozdz. 14).
Czy charyzmaty zniknęły z życia Kościoła wraz ze śmiercią Apostołów? NIE!
W pismach Ojców Kościoła mamy liczne potwierdzenia, że były wciąż żywe i obecne. I tak np. św. Ireneusz, biskup Lyonu (zm. w 202r.) pisze: "Podobnie, jak za czasów apostoła Pawła, my także znamy braci w Kościele, którzy posiadają dary prorocze, którzy przez Ducha mówią wszelkimi rodzajami języków, ujawniają dla ogólnego dobra ukryte sprawy (...), wypędzają demony (...), inni mają widzenia, inni przez wkładanie rąk leczą chorych". Podobne świadectwa dają św. Justyn męczennik, Orygenes i inni. W IV wieku w Kościele zaczyna rodzić się ruch monastyczny- powstają pierwsze pustelnie. Tak współczesny im pisarz, niejaki Sokrates, opisuje wrażenia pielgrzymów: "przybywszy na miejsce, zastali mnichów zajętych swą codzienną pracą: modlitwą, leczeniem chorych i wypędzaniem złych duchów".
Ciekawy w tym kontekście jest przypadek św.Augustyna. Ten żyjący w V w. wielki Doktor Kościoła, początkowo był przekonany, że nadprzyrodzone dary Ducha nie są potrzebne Kościołowi, który jest już  silny i potężny. Jednak, gdy podczas odprawianej przez niego Eucharystii w Hipponie, 2 nieuleczalnie chore osoby zostały nagle całkowicie uzdrowione, zmienił zdanie.
Przez kolejne 15 wieków charyzmaty nie zniknęły z Kościoła, jednak posługiwali nimi nieliczni (głównie święci, np. Antoni, Teresa i in.), pisano i mówiono o nich niewiele a teologów zajmowały inne sprawy. Tak sprawy się miały do XX wieku...

Jak to się zaczęło 

Wszystko zaczęło się od włoskiej mistyczki, założycielki Zakonu Sióstr Oblatek Ducha Świętego, bł.Eleny Guerra. Celem jej życiowego posłannictwa stało się przywrócenie Duchowi Świętemu centralnego miejsca w życiu chrześcijańskim. W środku XIXw. pisała: «W Bogu miłość jest zawsze doskonała, a zatem trwale istniejąca, wieczna... a tą miłością jest Duch Święty, sprawca wszystkich cudów miłości». Wysłała 12 listów do papieża Leona XIII przynaglając, aby ożywił kult Ducha Świętego w Kościele.W odpowiedzi Papież ustanowił Nowennę do Ducha Świętego a 1 stycznia 1901r., w pierwszy dzień XX wieku, na Placu Świętego Piotra przyzywa Ducha Świętego, aby zstąpił na cały Kościół.
Tego samego dnia, 01.01.1901r. uczestnicy metodystycznej Szkoły Biblijnej w Topeca (Kansas, USA) w czasie modlitwy doświadczyli nowego wylania Ducha Świętego: zaczęli modlić się nowymi językami, prorokować i doświadczyli potężnego dotknięcia Bożej mocy i miłości. Podobne rzeczy wydarzyły się- niezależnie- w Walii, Armenii, Indiach. Ogień Nowej Pięćdziesiątnicy zaczął szybko rozprzestrzeniać się po całym świecie. W 1967r. katoliccy studenci i pracownicy naukowi Uniwersytetu Duquesne w Stanach Zjednocznonych, wyjechali na weekendowe rekolekcje. To, co się wydarzyło w trakcie modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, było absolutnie niesamowite: obecność Boża była tak namacalna, że studenci nie potrafili ustać na nogach - niektórzy klęczeli, inni wręcz leżeli na ziemi, doświadczali bliskości i miłości Boga, wielu z nich płakało ze szczęścia.
Tak opisuje to Patti Gallagher jedna z uczestniczek tego wydarzenia: "Gdy weszłam do kaplicy, od czubka głowy, po koniuszki palców, ogarnęło mnie poczucie głębokiej miłości Boga do mnie, miłości miłosiernej, uderzył mnie jej ogrom - jest ona tak niezasłużona, tak obficie wylana, została dana za darmo, hojnie, z obfitości Jego Miłosierdzia". Doświadczenie to stało się udziałem wszystkich, którzy weszli do kaplicy- większość z nich szła do stołówki, na przyjęcie urodzinowe i nie spodziewali się tego, co ich spotka. Modlitwa trwała od 22 do 5 rano. I to właśnie wtedy po raz pierwszy w nowożytnych czasach katolicy zaczęli modlić się nowymi językami. Dar Ducha Świętego został wylany na nich tak samo, jak na Apostołów w czasach Pięćdziesiątnicy. Właśnie wtedy narodziła się Odnowa Charyzmatyczna w Kościele Katolickim. Od tamtej pory podobnego doświadczenia "chrztu w Duchu Świętym" doświadczyło około 100 milionów katolików (w tym piszący ten artykuł).

Właśnie obchodzimy Jubileusz 50-lecia tych wydarzeń.
Adam Tomaszewski